UWAGA!
Ten serwis używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. 
Odwiedziło15466

Twoje IP 54.162.60.75 Używasz Unknown - Unknown poniedziałek, 24, lipiec 2017

Dahms

Tak powinna wyglądać Brama Długoliczna w Gdańsku, gdyby jej nie zeszpeciły dwie nasze powojenne

skandaliczne restauracje w latach 1953-1957 i 1995-1999.

 ZB do pok od Dł

 

Teraz jest pstrokata, dosłownie tak jakby ją upstrzono na wiejski odpust! Winna być w kolorze niebieskiej bieli i tylko pozłacane powinny być:

- atrybuty figur

- zworniki okienne

- pestki owocu granatu

- kampanula (wisząca girlanda pod granatem)

- kaboszony (półokrągłe kule pod i nad kampanulą)

- sentencje (niemiecka i łacińska), data 1612 i liczba 122

- herby miasta

- wewnętrzny obwód kompul nad oknami parterowymi

Tragicznym jest, że żadna z alegorycznych figur na bramie nie wygląda tak ja powinna (jeszcze gorzej jest z ich atrybutami!) i to że są nawet ortograficzne błędy:

1/ Wyraz ANO winien mieć poziomą kreskę nad literą N, bo ona oznacza podwojenie litery pod nią, czyli byśmy przeczytali ANNO (w roku), a tak czytamy ANOO !

2/ Winien być wyraz DISCORDIA, a do litery A dodano  3 ogonki  i czytamy  DISCORDIAE!  Efekt: osoby znające łacinę patrzą na to z politowaniem, a obywatele Hiszpanii, Portugalii i krajów latyno-amerykańskich poprostu smieją się z nas! 

3/ Niepotrzebnie nadpisano kreski nad literami SA skrótu wyrazu psalm PSA - więc czytamy PSSAA.

Powyższe dowodzi, że restauratorzy nie robili żadnej kwerendy obrazów, ani nie studiowali literatury nawet polskiej, a w ogóle niemieckiej i podpisów  łacińskich, oraz że wojewódzki konserwator zabytków absolutnie lukceważył nadzór nad pracami, fikcją była rzekoma komisja konserwatorska i udział 2 rzeczoznawców ministerstwa kultury.

Niestety restauratorzy, naukowcy (szczególnie architekci, historycy historii sztuki), ludzie kultury, przewodnicy PTTK, przedstawiciele NIK-u, sądów, prokuratur, władz miejskich z prezydentem Adamowiczem na czele, wojewódzkich z marszałkiem Strukiem na czele, centralnych rządu (premierzy, ministrowie kultury, sądu) sejmu  i senatu marszałkowie i przewodniczacy komisji kultury absolutnie nie reagowali na setki moich  maili, pism wystąpień na zebraniach, naradach, w radiu i TV wprost przeciwnie pisano do mnie pisma, które ich kompromitują!

 

W dalszej części  szczegółowo opiszę i zademonstruję na rycinach kompromirujące pismactwo tych, którzy powinni palić się ze wstydu za swoje dyletanckie błędy, a często i kłamstwa.

 

Najwięcej błędów dot. historii tego zabytku robili i robią nasi rodacy! Oto pierwszy z nich tj. pisanie, że w tym miejscu, gdzie została zbudowana obecnie niewłaściwie nazywana Złota Brama, była przedtem Brama Długouliczna! Nie - to była Brama Wyżynna, która po raz pierwszy została wymieniona w 1379 roku w wykazie kluczników bramnych, a kopiuje się błąd gen Koehlera, który podał 1346 rok.

Oto jak ona wyglądała na podstawie obrazu Panorama Miasta Antona Moellera z 1601:

HT Moeller 

Najprawdopodobniej drugie przedstawienie tej samej bramy jest też autorstwa Antona Moellera na "planie szpiegowskiem" z roku 1600 - 1601 (wg szczegółowej analizy Lingenberga) znajdującym się w Sztokholmie w Muzeum Wojskowym. Warto zauważyć, że każdy obiekt, budynek jest przedstawiony w trzech wymiarach, to znaczy jest jego: wysokość, szerokość i głębia - jest na nim tylko kilka błędów (tu widać np., że proporcje Wieży Więziennej nie są zachowane!).

Już Długouliczna

 

Na tej rycinie jest 5 budowli ponumerowanych przeze mnie, które po kolei nazywały się Bramą Wyżynna czasem zewnętrzna, a czasem wewnętrzna i nr 1 oznaczona jest poprzednia budowla czyli pierwsza!

Przy tej okazji pragnę skorygować powszechne niewłaściwe rozumienie pojęcia PRZEDBRAMIE. Na ogół rozumie się tylko dwie budowle tj. Wieżę Więzienną i Katownię, a przecież obecnie należy bez dyskusji dodać jeszcze Bramę Wyżynną czyli mamy 3 budynki przedbramia, natomiast przez ok. 300 lat było ich 4, ponieważ Brama Wyżynna składała się z dwóch budynków. Niewiedza o tym powodowała i powoduje setki błędów! Aby  te błędy zlikwidować wyjaśniam:

Hans Kramer w latach 1574-1576 ceglaną bramę, której nadałem nr 4 (widoczny nad bramą przed budynkiem katowni i druga 4 umieszczona jest przed otworem poterny). Natomiast Willem van den Block w latach 1586-1588 zbudował kolejny budynek bramny oznaczony nr 5. Budynki te połączono murami i nazywano je Bramą Wewnętrzną i Bramą Zewnętrzna albo Fasadą ponieważ posiadała piękną dekorację i przez 300 lat nazywano je właściwie i nikt się nie mylił.

Problem powstał z chwilą usunięcia czwartej bramy i przez niewiedzę piszących o mieście osób nie mieszkających w nim. I tak prof. dr Edward Carsten z Elbląga w roku 1928 pisząc przewodnik po Gdańsku miał informację, że Kramer zbudował Bramę Wyżynna, a Block Fasadę więc napisał, że Block oblicował/dekorawał Fasadę, a nasi rodacy w większości nie władający językiem niemieckim i idący na łatwiznę nie weryfikujący informacji kopiują ten błąd.

Przykre ale nawet pracownicy naukowi nie są zainteresowani tym weryfikowaniem. Wiem, ponieważ nikt, mnie nigdy nie pytał, a sam już o tym od 1995 roku wygłaszałem, prelekcje, pisałem w prasie, wielokrotnie w internecie, występowałem w radiu, w gdańskiej TV, a przede wszystkim opublikowałem artykuł pt. „Brama Wyżynna w Gdańsku” w 1997 roku w ROCZNIKU GDAŃSKIM Gdańskiego Towarzystwa Naukowego Wydział I Nauk Społecznych i Humanistycznych. Tom LVII, zeszyt 1, str. 197-212.

Dodam, że w naszym archiwum odnalazłem rękopisy (1) Hansa Kramera i (4) Willema van den Block’a, które odczytałem i opublikowałem w 1999 roku w Roczniku PORTA AUREA Zakładu Historii Sztuki Uniwersytetu Gdańskiego nr 6 str. 59-78 pt.: Supliki Hansa Kramera i Willema van den Blocke do Rady Miejskiej w Gdańsku.

 

Na temat Bramy Wyżynnej wygłaszałem też wykład na posiedzeniu Komisji Historycznej Gdańskiego Towarzystwa Naukowego i osobiście zaniosłem zaproszenie do naszego Muzeum Historycznego, ale nikt nie przyszedł.

BrW1574

Tablica na Bramie Wyżynnej. Zdjęcie autora. VI.2000 r.

Budowniczy bramy przybył do Gdańska (Danzig) dopiero w 1584 roku, więc nie mógł tej bramy zacząć budować już w 1574 roku. Budował ją w latach 1586 – 1588 i właściwszym byłby zapis jego imienia „Willem”, a nie „Wilhelm”. To dowodzi, że służby konserwatorskie nie posiadają dokładnych danych i lekceważyły swoją pracę.

 

Przyznam, że wstyd mi nieraz było, gdy jako przewodnik oprowadzałem niemieckich turystów w tym wielu takich, którzy tu mieszkali i pytali mnie, czy widzę jaki błąd jest na tej tablicy? Odpowiadałem, że wiem dodając, że odnalazłem rekopis Blocka i go bezbłędnie przetłumaczyłem, a niektórzy Niemcy odczytali go źle!

(Jako ciekawostkę podam, że Block pisał o bramie zbudowanej z WERCKSTEIN (to znaczy z „kamieni wyciosanysch”), a królewski radca budowlany Georg Cuny i gdański archiwista Ulrich Wendland odczytali ten wyraz jako MARKSTEIN („kamień graniczny”)- tylu kamieni granicznych z pewnością nikt by nie zebrał, aby z nich tę bramę zbudować.)

 

Natomiast wstyd mi było, gdy Niemcy pokazywali mnie przewodnik w języku niemieckim  profesora literatury kaszubskiej Jerzego Sampa, mającego w Gdańsku opinię bardzo dobrego znawcy historii miasta i jego zabytków, który w swojej książce napisał:

- na str. 168, że „Hans Kramer (…) Bramę Wyżynna (…) zbudował w latach 1574-1576."

- a na str. 247, że „Brama Wyżynna powstała w latach 1574-1576 wg. projektu Johanna Kramera."

A w rejestrze na s. 286 wymienił 2 Kramerów Hansa i Johanna, a przecież był tylko jeden Hans.

 --------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Budowniczy, nazwa bramy, jej wygląd, figury alegoryczne jej dzieje po drugiej wojnie światowej.

Abraham van den Block

zbudował 1612 roku BRAMĘ DŁUGOULICZNĄ w Gdańsku (Danzig)!

Oczywiście jest to nazwa wtórna (tłumaczenie), ponieważ pierwotna była w języku niemieckim i jej zapis był różny w zależności od mody i zmiany zasad pisowni.

Peter Ringering

wykonał w latach 1647-1648 osiem figur alegorycznych!

Po 355 latach w dniu 27.02 1967 r. wojewódzki konserwator Bramę Długouliczną bezpodstawnie i wbrew historii przemianował na Bramę Złotą.

Brama ta nigdy nie była ani tak pozłacana, ani kolorowa!

Dopasowano zatem w czasie ostatniej restauracji jej wygląd, wbrew wszelkim przepisom ustawy i zaleceń Karty Weneckiej, do nowej nazwy, zamiast przywrócić jej pierwotny wygląd!

W publikacjach podaje się o niej wiele błędów, w tym najczęściej, że zbudowano ją w latach 1612-1614, choć na bramie była i jest właściwa data budowy 1612.

Tak to jest, gdy konserwator wbrew nakazom ustawy nie posiada należytych danych (nawet elementarnych), nie wymaga prowadzenia badań historycznych od restauratorów i chroni go arogancja władzy.

Oto wspaniały dokument historyczny miedzioryt, którego nie znali restauratorzy B. i L. Brzuskiewiczowie, wojewódzki konserwator zabytków dr Marcin Gawlicki, ani rzeczoznawcy ministra kultury Maria Rudy i Piotr Grzegorz Mądrach wykonany w 1649 r. przez Jeremiasa Falcka na podstawie rysunku Gockhellera.

Falck

Analizując niżej ryciny należy stwierdzić, że żadna z nich nie jest podobna do przedstawionych (na rycinach lub miedziorytach) przez J. Falcka figur Ringeringa - dostrzegamy partactwo naszych wykonawców - ponadto:

1. Widzimy że figura Ringeringa Mądrość (z lewej) trzyma w lewej ręce zegar, a obecna (z prawej)  go nie ma!

 

MR50   Mpp50

 

 Sprawiedliwość trzyma łokieć (miarę ), a obecnie go brak!

SpR   Spnp50

 

Tu partactwo nasze bije rekordy - wkazuję na najgorsze elementy: Pokój Ringeringa trzyma gałązkę palmową, depcze na wojownika, który w muskularnej dłoni trzyma pochodnię skierowaną w dół i z niej unosi się dym (symbol przegranej), a obecna figura trzyma grabki ogrodowe i depcze chyba na śpiącego malarza, który całą noc odstawiał fuchę i trzyma w ręku pędzel.

PR50  Pnp50

 

Tu aż nadto rażące są różnice! Figura Ringeringa Sława posiada bucinę (dęty duży instrument muzyczny, trzyma za promien słońce z ludzką twarzą i depcze na Meduzę z nagimi piersiami trzymającą maskę, a obecna depcze na brodatego i wąsatego mężczyznę z wystawionymi łokciami

SłR50   Słnp50

 

 

2. Jest napis prawidłowy ANO z poziomą kreską nad literą N, czyli czytamy: ANNO (w roku), a obecnie kreska jest nad O i czytamy: ANOO.

3. Prawidłowo napisany jest wyraz Discordia, a obecnie jest DISCORDIAE.

4, Na końcu jest prawidłowa data budowy 1612 rok, a większość piszących pisze 1612-1614.

Warto zauważyć wartość tekstu łacińskiego, z którego wynika, że:

- Bramę zbudował architekt Abrah Block  w roku 1612, a nasi dyletanci piszą, że projekt wykonał Block, a budował Hans Strackowski.

- 8 figurami rzeźbiarz Petro Ringeringo ją udekorował w roku 1649.

- Uważny obserwator dostrzeże, że pod owocem granata jest kampanula (wisząca girlanda z kwiatów kampanuli), a niektórzy piszą:

a/ dr Lech Korzeniowski (UMK Toruń) - marchew, szyszka,

b/ restauratorzy B. i L. Brzuskiewiczowie - pieprzowiec,

c/ dr hab. prof. nadzw. UG Marcin Kaleciński - szyszka  pinii!

- Na piętrze w otworach świetlnych nie ma szyb tylko są kraty, a zatem nie mogła być tam żadna sala ceremonialno-powitalna, a od 1803 r. była tam szkola!

 

Cóż ostatni restauratorzy (współczesnym językiem winienem ich chyba nazwać partacze, bo nie dorastają oni do pięt P. Ringeringa - rzeźbiarza uważanego wtedy za partacza, który wyrzeźbił tak piękne figury alegoryczne):

a) nie tylko, że nie władali sami ani językiem niemieckim, ani łaciną, ale i nie zatrudnili nikogo odpowiedniego władającego tymi językami, dlatego nie odszukali:

- żadnych tekstowych materiałów niemieckich opisujących bramę,

- żadnych ikonografii bramy i figur alegorycznych,

b) byli też tak leniwi, że nie odnaleźli nawet dokumentacji z pierwszej powojennej restauracji bramy z lat 1953 – 1957 (nie mówiąc o przedwojennych materiałach niemieckich!), mimo, że posiadali na to fundusze i wszystkie uczelnie, muzea, galerie, biblioteki i placówki konserwacji zabytków stały dla nich otworem.

Rzut 1953-50

Oto projekt rekonstrukcji bramy wykonany przez Pracownie Konserwacji Zabytków Zakład Gdańsk w 12.VI.1953 roku (a zdobyty przez autora strony z Uniwersytetu Poznańskiego) z którego nawet np. jednoznacznie wynika, że:

1. Mądrość winna trzymać w lewej dłoni zegar!

2. Sprawiedliwość winna trzymać w lewej dłoni oprócz wagi pręt mierniczy "łokieć"!

Niestety atrybutów tych na bramie obecnie nie widzimy! Co gorzej, żadna z figur nie wygląda tak, jak powinna, jak przedstawił je J. Falck na rysunkach i miedziorytach, a ich obecne atrybuty urągają i zaprzeczają pojęciu: „restauracja! To po prostu skandaliczne partactwo we współczesnym wydaniu.

                Mimo tych i szeregu innych mankamentów, powstałych po pierwszej powojennej restauracji, wojewódzki konserwator w swojej decyzji z 27.02.1967 roku napisał: "Rzeźby na attyce są kopiami pierwotnych posągów", a ja stwierdzam że to  SUPER  KŁAMSTWO !

                To smutne, że żaden z wojewódzkich konserwatorów nie dostrzegał tej fuszerki i nie pisał prawdy, ale chyba oprócz pensji dostawał dobre nagrody za swoje „osiągnięcia”…

Partactwo restauratorów małżeństwa B. i L. Brzuskiewiczów jest widoczne na każdyn kroku np.: twierdzą, że rzekomo pobierali próbki tynku, aby zbadać  jakie były pierwotne kolory. Oto plan miejsc pobierania próbek:

 

Na próbki

Rzekomy plan miejsc pobierania próbek (oznaczone numerami) do „badań”, w celu ustalenia „pierwotnych kolorów”, opracowany przez restauratorów, ale  nie wg zdjęć powojennych bramy, tylko wg rysunku bramy po powojennej restauracji z lat 1953 – 1957. To  też dowód na szczyt fuszerki… Restauratorzy mogli mieć ten i wiele innych „rzutów” za darmo, czyli widać jak lekceważyli swoje obowiązki i jak lekceważył je też wojewódzki konserwator dr Marcin Gawlicki i rzekoma „komisja konserwatorska”.

            Ponadto strzałki pokazują:

a/ znane błędy: a1 - "Mądrość", zamiast zegara w lewej ręce, ma wspornik; a2 - wyraz ANO, zamiast nad "N", ma poziomą kreskę oznaczającą podwojenie litery nad literą „O”…, czyli zamiast ANNO (w roku) przeczytamy ANOO…

b/ był dobrze napisany wyraz "DISCORDIA", ale w czasie prac restauracyjnych 1995-1999 napisano go błędnie, a ministerstwo kultury twierdzilo, że ten wyraz napisano błędnie „DISCORDIAE” wraz ze zbudowaniem bramy…

Szkoda, że minister kultury Waldemar Dąbrowski  nie chciał podać publicznie nazwisk swoich "BADACZY", którzy mu takie bzdury  podpowiadali … w ogóle rzekomo - jak mi napisał - powoływał dwie komisji do sprawdzenia moich zarzutów, ale mnie ani razu na ich posiedzenie nie zaprosił, ani nie zapoznał z ich protokołami!

 

Strona jest w budowie cdn.


 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze  

+2 #3 Guest 2014-08-14 21:48
Fachowcy Polskie widać jak zrobili ,a szef firmy która to robiła zawinol szmal , i się śmieje teraz.
Cytować
+2 #2 Guest 2014-08-13 08:10
Jako konserwator nieraz miałem do czynienia z dyplomowanymi konserwatorami, w dodatku na stanowiskach, dla których bycie nimi jest formą lansu i okazją do brylowania w lokalnych układach polityczno-towa rzyskich. Etyka konserwatorska jest pojęciem abstrakcyjnym i rodzajem "przeszkadzajki " w dzisiejszych ,baaardzo szeroko pojętych, warunkach rynkowych.
Cytować
+3 #1 Guest 2014-04-04 09:26
Fajny artykuł :-)
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright © 2017 Brama Długouliczna. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.